Blog > Komentarze do wpisu
David Lodge, Skazani na ciszę

Równocześnie chciałam jak najszybciej dowiedzieć się, jakie będzie zakończenie książki, jak i bardzo nie chciałam dotrzeć do ostatniej strony. Świat profesora Batesa pochłonął mnie całkowicie, a on sam zafascynował jako osoba o dużej inteligencji, błyskotliwym poczuciu humoru i dystansie do siebie.

Profesora poznajemy, kiedy jest już na zasłużonej emeryturze, jednak nie jest mu dane na długo spokojne życie w rutynie. Wplątuje się w intrygę z doktorantką, której zależy nie tylko na jego pomocy w pisaniu, trapią go urojenia ojca, któremu wydaje się, że wszyscy chcą go okraść i który zamęcza rodzinę opowieściami o dolegliwościach fizycznych, wreszcie podejmuje różne próby, żeby nie stracić na atrakcyjności w oczach żony. Jakby tego było mało, bohater stopniowo traci słuch i walczy ze złośliwością aparatu słuchowego, który potrafi przestać działać w najmniej spodziewanym momencie. Przeżycia profesora Batesa poznajemy dzięki jego zapiskom w dzienniku. W książce pojawia się także wątek polski.

piątek, 12 listopada 2010, er_minia

TrackBack
TrackBack URL wpisu: